Zakłady ubezpieczeń, a kwestia najmu pojazdu zastępczego – radca prawny Karol Borkowski

Zakłady ubezpieczeń, a kwestia najmu pojazdu zastępczego – radca prawny Karol Borkowski

W sprawach dotyczących kompensaty następstw szkód komunikacyjnych (OC) zakłady ubezpieczeniowe mają pełną gamę możliwości zastosowania potrąceń wypłacanych kwot odszkodowania– było to już tematem wcześniejszych moich wpisów, w niniejszym chciałbym zaś skupić się na kwestii działań zakładów ubezpieczeniowych w zakresie najmu pojazdów zastępczych – radca prawny Karol Borkowski.

Po pierwsze należy wyraźnie zaznaczyć, iż najem pojazdu zastępczego jako nieodzowne następstwo większości przypadków wypadków i kolizji (OC) jest co do zasady w sposób ścisły powiązany z zaistniałą szkodą. W tej materii wypowiedział się m.in. Sąd Okręgowy w Szczecinie w wyroku z dnia 8 lipca 2009 roku, sygn. akt II Ca 445/09: „gdyby nie doszło do uszkodzenia pojazdu powoda, a zakres uszkodzeń był rozległy – to niewątpliwie strona powodowa nie ponosiłaby kosztów wypożyczenia samochodu zastępczego, albowiem pojazd byłby sprawny, mógłby z niego korzystać w celach działalności zarobkowej i nie musiałby zastępować go pojazdem wynajmowanym. Kwota jaką powód uiścił tytułem wynajmu tego samochodu jest więc szkodą, jaka została spowodowana w jego majątku wskutek zaistnienia wypadku ubezpieczeniowego”.

Podsumowując powyższe wskazać należy, iż zgodnie z zasadą pełnej kompensacji poniesionej szkody, odszkodowanie obejmuje wszystkie koszty poniesione w związku z zaistniałą szkodą, które poszkodowany był zmuszony ponieść na skutek wystąpienia zdarzenia, a których to nie musiałby ponosić, gdyby ów szkoda nie została wyrządzona.

Skoro ustaliliśmy, iż najem pojazdu zastępczego jest w większości przypadków powiązany ze szkodą w sposób ścisły, należy zwrócić uwagę na jego elementy które najczęściej weryfikuje Zakład Ubezpieczeniowy, tj. stawkę za dobę najmu oraz czas/długość okresu najmu.

Po pierwsze poszkodowanemu należy się pojazd klasy podobnej jak auto uszkodzone, wszak ciężko byłoby uznać za zasadne przesiadanie się poszkodowanego z BMW x5 do Fiata Pandy – orzecznictwo jak i doktryna stoją na stanowisku (już ugruntowanym), iż auto powinno być przynajmniej z tego samego segmentu jak uszkodzone. Co więcej nie bez znaczenia są indywidualne potrzeby poszkodowanego – jeśli uszkodzone auto miało charakterystyczne, użyteczne cechy, np. służyło do przewożenia określonych materiałów, to poszkodowanemu należy się najem pojazdu, które takie cechy posiada.

Kolejną kwestią jest okres najmu –  w tym zakresie praktycznie każdy zakład ubezpieczeniowy działający na polskim rynku dokonuje różnorakich potrąceń. Najczęściej spotykanym jest zastosowanie szablonowego czasu technologicznego z odrealnionym okresem oczekiwania na części (w zakresie zaś najmu pojazdu zastępczego przy wydłużonym okresie oczekiwania na części napiszę osobny artykuł, gdyż w obecnych czasach staje się to dość istotnym problemem).

Istnieją sposoby na zwalczanie wyżej wskazanych i innych potrąceń, wymaga to jednak wiedzy w zakresie aktualnego orzecznictwa, a także warunków panujących na rynku. Pamiętać przy tym należy, iż zarówno radca prawny jak i adwokat (w przeciwieństwie do większości popularnych na rynku firm odzyskujących odszkodowania) sprawę prowadzi nie tylko na etapie likwidacji szkody ale także osobiście przed sądem zgodnie z uprawnieniem do reprezentowania klienta w postępowaniu sądowym jako profesjonalny pełnomocnik. Ma to niebagatelne znaczenie, gdyż ukształtowanie postępowania dowodowego przed sądem odgrywa zasadniczą rolę.

Skorzystanie z pomocy radcy prawnego z pewnością zwiększy szanse na otrzymanie odpowiedniego odszkodowania.

Zapraszamy do zapoznania się z innymi publikacjami Kancelarii na naszym blogu:

https://kancelariasamoszuk.pl/pl/aktualnosci/

r. pr. Karol Tomasz Borkowski